Kołdry

W dzień jak w dzień, normalnie funkcjonujemy i skaczemy „z kwiatka na kwiatek”. Stale się przemieszczamy, jesteśmy w ciągłym biegu i tak właściwie nie mamy czasu się zatrzymać. Dopiero w nocy, kiedy układamy się w swoim cieplutkim łóżku uświadamiamy sobie, jaki ciężki dzień za nami, i że przez cały ten czas marzyliśmy tylko o tym, żeby znów znaleźć się w cieple naszych poduszek i kołdry. Przykrywamy się po same uszy i już nic nie może zmieszać naszego spokoju, chyba, że nasze własne myśli. Kołdry to nie tylko jedna opcja. Jest ich kilka. Po pierwsze są kołdry standardowe, robione z pierza. Nasze babcie skrzętnie wypychały białym puchem poszewki i teraz mamy poduchy i kołdry. Jednak są one stopniowo wypierane przez tak zwane kołdry ekologiczne i hipoalergiczne.